W zasadzie schron kojarzy się raczej z podziemiami, piwnicą. Jednak nie wyobrażam sobie umieszczenia niczego mi bliskiego w podobnie ponurych pomieszczeniach. Moje myśli zajmują już spory obszar i chciałabym by dostały swoje własne domy, pokoje, mieszkania i inne cztery ściany, tak by na zimę nie zmarzły. Lubią włóczyć się po świecie. W każdym razie Myśloschron będzie dla nich takim - póki co - pokoikiem na poddaszu. Może jeśli moje myśli będą miały bezpieczną, ciepłą przystań nie będą tak gnały i pobędą trochę przy mnie?:)
Większość ludzi wie, że pisanie jest doskonałą formą terapii. Dzięki temu można przyjrzeć się lepiej wielu sytuacjom, nabrać dystansu. Właśnie to tutaj chcę zrobić. To nie musi być nic niezwykłego. Ważne, że istnieję i tworzę swoją historię, albo jakiś etap własnego życia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz